
Spis treści
Przez lata zasiedzenie spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu było wykluczane. Przełom w orzecznictwie, zapoczątkowany wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, otworzył jednak zupełnie nową perspektywę. Instytucja ta, pozwalająca nabyć własność przez długotrwałe posiadanie, tradycyjnie dotyczyła nieruchomości gruntowych, ale dynamiczna interpretacja przepisów rozszerzyła jej zastosowanie również na ograniczone prawa rzeczowe.
Przełomem okazało się postanowienie Sądu Okręgowego we Wrocławiu z 29 października 2018 r. Sąd ten, powołując się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 30 marca 2004 r. (sygn. K 32/03), uznał, że nie można już wykluczać możliwości zasiedzenia tego prawa. Co więcej, Sąd Najwyższy w postanowieniu z 11 sierpnia 2021 r. (sygn. V CSKP 118/21) nie tylko podtrzymał tę linię orzeczniczą, ale również zasugerował, że bieg terminu zasiedzenia mógł rozpocząć się znacznie wcześniej, niż pierwotnie zakładano. W konsekwencji temat ten nabrał wyjątkowej aktualności, rodząc liczne pytania prawne.
Spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu to ograniczone prawo rzeczowe, w praktyce niemal tożsame z pełną własnością. Daje ono uprawnionemu prawo do korzystania z lokalu i rozporządzania nim, jednak formalnym właścicielem budynku pozostaje spółdzielnia mieszkaniowa.
Prawo to jest zbywalne i dziedziczne – można je sprzedać, darować, a po śmierci właściciela przechodzi na spadkobierców.
Do zasiedzenia konieczne jest spełnienie dwóch podstawowych warunków: nieprzerwanego posiadania samoistnego oraz upływu ustawowego terminu. W przypadku spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu stosuje się zasady analogiczne do tych przy zasiedzeniu nieruchomości, a decydujące znaczenie ma dobra lub zła wiara posiadacza w chwili objęcia lokalu.
Ustawodawca przewidział dwa podstawowe terminy zasiedzenia, uzależnione od wiary posiadacza.
Podstawowym pojęciem w kontekście zasiedzenia jest „posiadanie samoistne”. Posiadacz samoistny to osoba, która faktycznie włada rzeczą (w tym przypadku lokalem) tak, jakby była jej właścicielem. Nie jest to więc najemca czy dzierżawca, lecz osoba, która swoim zachowaniem manifestuje wolę posiadania lokalu wyłącznie dla siebie.
W praktyce przejawia się to w podejmowaniu ważnych decyzji dotyczących lokalu, takich jak:
Rozróżnienie między dobrą a złą wiarą ma fundamentalne znaczenie, ponieważ bezpośrednio wpływa na długość terminu zasiedzenia. Posiadacz w dobrej wierze to ktoś, kto pozostaje w błędnym, ale usprawiedliwionym okolicznościami przekonaniu, że przysługuje mu prawo do lokalu. Przykład? Osoba, która nabyła prawo na podstawie nieformalnej umowy, wierząc w jej pełną moc prawną.
Zła wiara występuje znacznie częściej. Mamy z nią do czynienia, gdy posiadacz wie, że prawo mu nie przysługuje, lub gdy jego niewiedza w tym zakresie jest nieusprawiedliwiona. Dobrą lub złą wiarę ocenia się wyłącznie na moment objęcia lokalu w posiadanie. Późniejsza zmiana świadomości nie wpłynie już na tę kwalifikację i nie skróci wymaganego 30-letniego terminu.
Bieg terminu zasiedzenia może zostać przerwany przez działanie osoby, której prawo przysługuje. Skuteczne przerwanie niweczy dotychczasowy okres posiadania, a termin musi zacząć biec od nowa.
Do przerwania dochodzi najczęściej poprzez tzw. akcję zaczepną właściciela, czyli czynność podjętą przed sądem lub innym organem w celu dochodzenia, lub ustalenia prawa, np. wniesienie pozwu o wydanie lokalu (eksmisję).
Dyskusja o możliwości zasiedzenia spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu jest ściśle związana z ewolucją orzecznictwa. Przez dekady panował pogląd o niedopuszczalności takiego rozwiązania, jednak orzeczenia z ostatnich lat przełamały tę ugruntowaną linię.
Zasadnicze znaczenie mają dwa orzeczenia:
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie K 32/03 miał przełomowe znaczenie. Trybunał orzekł o niezgodności z Konstytucją przepisów, które nadmiernie ograniczały prawa członków spółdzielni, zbliżając charakter spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu do pełnej własności. Choć wyrok ten nie dotyczył bezpośrednio zasiedzenia, jego skutki okazały się znacznie szersze.
Sądy zinterpretowały ten wyrok jako usunięcie bariery prawnej, która uniemożliwiała zasiedzenie. Skoro prawo to stało się w swej istocie tak podobne do własności, należało – argumentowano – stosować do niego przez analogię przepisy Kodeksu cywilnego. Wyroki Trybunału Konstytucyjnego mają moc wsteczną, co oznacza, że sytuację prawną należy oceniać tak, jakby niekonstytucyjne przepisy nigdy nie istniały.
Postanowienie Sądu Najwyższego z 2021 roku było kolejnym ważnym krokiem. Sąd Najwyższy, rozpatrując skargę kasacyjną, uchylił wcześniejsze orzeczenie sądu niższej instancji i przedstawił jeszcze dalej idącą interpretację. SN zasugerował, że momentem, od którego można liczyć bieg terminu zasiedzenia, nie musi być data wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2004 roku.
Zamiast tego Sąd Najwyższy wskazał jako potencjalną datę początkową dzień wejścia w życie Konstytucji RP z 1997 roku. Argumentem było to, że już wtedy gwarancje ochrony praw majątkowych stały na tak wysokim poziomie, że dalsze uniemożliwianie zasiedzenia stało się wątpliwe. Taka interpretacja znacząco skraca drogę do zasiedzenia osobom posiadającym lokale od wielu lat, otwierając im szansę na uregulowanie swojego statusu prawnego.
Skutkiem zasiedzenia jest nabycie spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu, a nieodrębnej własności.
Postanowienie sądu w tej sprawie ma charakter deklaratoryjny – jedynie potwierdza stan prawny, który powstał z chwilą upływu terminu zasiedzenia. Orzeczenie to stanowi podstawę do dokonania zmian w dokumentacji spółdzielni oraz w księdze wieczystej, jeśli została założona.
Po uzyskaniu prawomocnego postanowienia sądu o stwierdzeniu zasiedzenia spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu nowy uprawniony wchodzi we wszystkie prawa i obowiązki swojego poprzednika. Otwiera to przed nim drogę do kolejnego etapu, jakim jest przekształcenie tego prawa w pełną, odrębną własność lokalu.
Proces ten regulują przepisy ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych i zazwyczaj wymaga on złożenia wniosku do zarządu spółdzielni. Dodatkowymi warunkami są uregulowany stan prawny gruntu pod budynkiem oraz spłata przez nowego właściciela ewentualnych zobowiązań związanych z budową.
KRPP Kancelarie Radców Prawnych Karwacka & Podlewski
Kancelaria Radcy Prawnego
Juliusz Podlewski
ul. Cedrowa 39/25
80-126 Gdańsk
NIP: 9710731628
E-doręczenia: AE:PL-15630-35238-VCHHD-13
Kancelaria Radcy Prawnego
Martyna Karwacka
17 Chmielewo
18-520
NIP: 2910232694